Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda toaletowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda toaletowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ten zapach za mną chodzi: CK One Summer

Poznaliśmy się dwa tygodnie temu i od tej pory jesteśmy nierozłączni: CK One Summer i ja.
Jest to pierwszy w moim życiu zapach z kategorii unisex i początkowo miałam co do niego wątpliwości. Wydaje się atrakcyjny, ale czy to się sprawdzi na dłuższą metę?
 
 
Przy pierwszym wdechu zapach jest raczej męski, ale jednocześnie świeży, rześki, cytrusowy. Rozwija się za to w zapach bardziej kobiecy, delikatny, nadal świeży, ale też otulający.
Kupiony pod wpływem impulsu, w aurze lekkiej niepewności, szybko skradł moje serce. Obecnie jestem od niego kompletnie uzależniona i nie oglądam się za żadnym innym ;).


100 ml w cenie 129,00 zł można nabyć w SuperPharmie.
(Z tego co się orientuję jest to wersja 2012)

Swoją drogą - pamiętacie jeszcze reklamę Hattrick? :)


niedziela, 2 czerwca 2013

ULUBIEŃCY MAJA

Maj był dla mnie bardzo leniwym miesiącem, zaczęty i zakończony długim łikendem. Pojawiło się u mnie trochę nowości, był mały haul lakierów Flormar (klik klik) poczyniony jeszcze nad morzem, a także niedawne zakupy w Rossmannie (klik klik).
Na co dzień nie czyniłam zbyt wielkich wysiłków makijażowych. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu już drugi miesiąc z rzędu królował tusz do rzęs Essence Get Big Lashes. Jest naprawdę świetny. Po cienie sięgałam rzadko, najchętniej po Maybelline Color Tattoo  (35 - On and on Bronze). Nie wiem czy powinnam się do tego przyznawać, ale makijaż ust ograniczał się często do pomadki Nivea Fruity Shine w wersji Cherry. Daje ładny kolor i nawilża usta. Bardzo pożyteczny i niedrogi produkt. Wart wspomnienia jest także korektor L'oreal Perfect Match. Świetnie sprawdza się u mnie zarówno pod oczy jaki i w celu zakrycia drobnych niedoskonałości. Podoba mi się gama kolorów tego produktu - są naprawdę jasne odcienie. Ja posiadam nr 2 Vanilla i jest dla mnie idealny.

 
  
Na paznokciach klasyka, najbardziej podobały mi się dwa kolory: Essie Exotic Liras (klik klik) oraz Vipera High Life nr 853 (klik klik).


Zużyłam już drugie opakowanie toniku bezalkoholowego Uroda Melisa (klik klik) i jestem z niego bardzo zadowolona.Delikatnie odświeża i oczyszcza a do tego nie jest dużym obciążeniem dla kieszeni. W kategorii zapachów ponownie Elisabeth Arden i Green Tea Lotus. Bardzo lekki, świeży zapach.


Wypada wspomnieć także o kremie do stóp Neutrogena (klik klik), jeden z najlepszych specyfików do stóp of all times. Po prostu wspaniały. Działa tak jak powinien i na pewno jeszcze nie raz po niego sięgnę.


Na koniec zapowiedź recenzji, która powinna pojawić się wkrótce: John Frieda, Brilliant Brunette. Nie bez powodu pojawia się w ulubieńcach. Więcej szczegółów obiecuję w pełnej notce, na razie mogę powiedzieć, że szampon był dla mnie ogromnym pozytywnym zaskoczeniem.



I to już wszystko jeśli chodzi o moich ulubieńców maja.
A co tam u was? Jak wam miesiąc minął?

czwartek, 2 maja 2013

ULUBIEŃCY kwietnia

Kilka produktów, po które sięgałam najczęściej w kwietniu:


Elisabeth Arden Green Tea Lotus - lekki, przyjemny zapach. Nic specjalnie wyrafinowanego, odświeżająca, wiosenna woda. Towarzyszyła mi prawie codziennie. Kupiona dawno temu w SuperPharm za około 100 zł / 100 ml.

Paleta pięciu cieni Inglot - pełen opis, zdjęcia i swatche tutaj. Bardzo praktyczny zakup, neutralne kolory świetnie sprawdzają się w codziennym makijażu.

Mascara Essence Get Big Lashes Volume Curl. Moje kwietniowe odkrycie. Kupiona pod wpływem kilku pozytywnych recenzji, gółwnie z ciekawości - czy można dostać dobry tusz do rzęs za mniej niż 15 zł? Owszem, można! Nie mam porównania z innymi tuszami z tej kategorii cenowej, ale mam porównanie z dużo droższymi. Ten produkt to naprawdę pozytywne zaskoczenie. Daje efekt mocno podkreślonych rzęs i utrzymuje się przez cały dzień bez żadnych problemów.

Lakier OPI You're Such a Budapest - rozbielony, pastelowy fiolet. Moim zdaniem kolor pasujący zarówno do zimy, jak i do wiosny, czyli świetny do ostatnio panującej aury ;). Zdjęcia tutaj.

Róż MAC Well Dressed - piękny, chłodny róż. Notka tutaj.

Pomadka do ust Maybelline Color Sensational 540 Hollywood Red. Jedno z moich ulubionych mazidełek do ust. Chłodna, jednocześnie głęboka i lekko przygaszona czerwień. Pięknie ożywia bladą skórę i nie jest zbyt wyzywająca. Próbowałam uwiecznić na zdjęciach, ale kompletnie nie oddają jej uroku. Polecam zmacanie testera przy okazji ;).

I to by było na tyle. A co u was ciekawego w kwietniu?