Majówka za pasem. Mam nadzieję, że czeka was kilka
dni wolnego - z przeznaczeniem na odpoczynek i relaks. Wybieramy się z Misiem
na kilkudniowy wyjazd, co uznaję za świetny pretekst do krótkiej notki
związanej z pakowaniem kosmetyczki. Nie wiem jak tam u was, ale ja nie jestem
mistrzem pakowania. W tej konkurencji idzie mi naprawdę kiepsko. Nawet na
łikend najchętniej zabrałabym ze sobą wszystko, czego używam na co dzień,
sporadycznie, a nawet czego nie używam – no ale przecież może mnie akurat najść
ochota. Wiadomo jak to się potem kończy – po większość rzeczy nie sięgnę ani razu. Po zeszłorocznych doświadczeniach za punkt honoru postawiłam sobie
bardziej sensowne ogarnięcie tematu pakowania kosmetyków. Na przestrzeni
ostatnich miesięcy zgromadziłam kilka rzeczy, które powinny mi w tym pomóc –
może i was zainspirują.
Przedstawiam miniaturki kosmetyków oraz podróżne, puste
opakowania – w które można przelać / przełożyć dowolne produkty. A dosłownie w
ciągu ostatnich kilku dni poczyniłam dodatkowy rekonesans – co i gdzie można
znaleźć. Odwiedziłam Rossmann i Superpharm – oba sklepy mają specjalne zakątki
z podróżnymi produktami, jednakże mam wrażenie, że ten Rossmannowy jest zdecydowanie
bogatszy. W zeszłym roku były tam bardzo fajne miniaturki produktów
Alterry, niestety w tym roku ich nie widzę. Miniaturki występują także w
sklepach Yves Rocher i The Body Shop (wybrane produkty). Świetnym źródłem
małych kosmetyków jest GlossyBox – jeśli ktoś ma ochotę subskrybować.
Myślę, że małe wersje kosmetyków mogą się przydać nie tylko
w podróży, ale także jako tester kosmetyku, w celu sprawdzenia, czy nam
odpowiada.
A teraz przejdźmy do rzeczy.
- Joanna Naturia peeling myjący kiwi – 4,99 zł / 100 ml (Superpharm)
- Płyn micelarny Yasumi 50ml (GlossyBox, puste opakowanie – posłuży jako pojemnik)
- Żel pod prysznic i mleczko do ciała Yves Rocher – 6,90 zł / 50 ml
- Szampon Rainforest Balance z The Body Shop - 9 zł / 60ml
- Schwarzkopf BC Oil Miracle - 5 ml (GlossyBox)
- Pojemnik butelka 100 ml – 1,99zł (Rossmann, jest też wersja z pompką)
- Pojemnik słoiczek – 1,29 zł (Rossmann)
- Alterra preparat do demakijażu oczu 30 ml (Rossman, niestety chyba wycofali :/ )
- Painka do golenia Isana – 2,99 zł / 50 ml
- Pianka do włosów Marlies Moller – 39 zł (Douglas)
- Tester DKNY Be Delicious (gratis Sephory)
- Róż Kryolan (GlossyBox)
- Clinique High Impact Mascara (dostana w zeszłym roku w Douglasie w ramach akcji “Wymień swój stary tusz na Clinique” – czy coś takiego)
- Szampon Head & Shoulders Classic Clean – 5,99 zł / 75 ml (Rossmann)
- Chusteczki Essence (z tego co kojarzę to pochodzą z zeszłorocznej limitowanki, nie pamiętam ceny)
- Tonik z Sephory – 50 ml (nie pamiętam ceny, postaram się uzupełnić)
- I jeszcze jeden pusty słoiczek, trochę większy niż ten z Rossmana – nie pamiętam skąd się wziął ;).
I to by było na tyle. Oczywiście nie są to jedyne produkty,
które planuję zabrać.
Nie pakowałam jeszcze kosmetyczki, ale mam nadzieję, że
zmieszczę się w jakąś całkiem niedużą ;).
Co myślicie? Podobają się wam takie rozwiązania? Może macie
jakieś patenty na pakowanie kosmetyczki?


