Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanoflore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanoflore. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

SANOFLORE Emulsion Fraiche Anti - Imperfections


Krem Sanoflore towarzyszy mi od ładnych paru lat. Wracałam do niego wielokrotnie, za mną kilka zużytych opakowań i pewnie jeszcze niejedno przede mną.
Jeśli po tym wstępie spodziewacie się skrajnie pozytywnej recenzji, to uprzejmie uprzedzam – nie będzie samych zachwytów.


  
Moja skóra jest mieszana, a jej głównym mankamentem jest skłonność do przetłuszczania się. W związku z tym wybierając krem na dzień, pod makijaż, szukam przede wszystkim właściwości matujących. Emulsion Fraiche od Sanoflore to z założenia krem przeciw niedoskonałościom, który matuje, nawilża i zwęża pory. Krem przeznaczony jest do skóry mieszanej i tłustej, może być stosowany na skórę wrażliwą.
Ogromną zaletą tego produktu jest jego skład: krem posiada certyfikat ECOCERT, 99% składników to składniki pochodzenia naturalnego, brak parabenów, sztucznych aromatów i barwników.
Magiczny składnik odpowiedzialny za spełnienie obietnic to olejek eteryczny z Trawy Cytrynowej Bio. Według producenta olejek ten ma właściwości antybakteryjne, antyoksydacyjne, kojące, a dodatkowo łagodzi zaczerwienienia i oczyszcza skórę z sebum.



SKŁAD:
Aqua/Water, Mentha Piperita Leaf Water/ Peppermint Leaf Water*, Alcohol*, Dicaprylyl Carbonate, Octyldodecanol, Glycerin, Silica, Glyceryl Stearate Citrate, Behenyl Behenate, Arachidyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Arginine, Salicylic Acid, Capryloyl Glycine, Arachidyl Glucoside, Potassium Sorbate, Parfum/Fragrance, Xanthan Gum, Linalool, Limonene, Sodium Phytate, Cymbopogon Flexuosus Oil*, Citral, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil/ Rosemary Leaf Oil*, Citronellol, Geraniol, Satureia Montana Oil*, Eugenol, Cymbopogon Nardus Oil/ Clove Flower Oil*, Nepeta Cataria Oil*, Origanum Heracleoticum Flower Oil*, Thymus Vulgaris Oil- Thyme Flower/Leaf Oil*, Melissa Officinalis Leaf Oil*, Citric Acid, Tocopherol, Alcohol.
*składniki z kontrolowanych upraw ekologicznych

Krem znajduje się w prostym opakowaniu z pompką. Pompka sprawuje się bez zarzutu, bez problemu można wydobyć odpowiednią ilość specyfiku. Jedno opakowanie kremu starczało mi na 3-4 miesiące stosowania raz dziennie.
Zapach – świeży, trochę ziołowy. Krem ma dosyć lekką konsystencję, dobrze się rozsmarowywuje, szybka się wchłania. Skóra jest po nim matowa, nie ma żadnej błyszczącej warstwy. 
 


Jak już wspomniałam wyżej stosowałam ten produkt dosyć długo, zaliczyłam kilka przerw i powrotów. W odniesieniu do mojej skóry śmiało mogę stwierdzić, że ten produkt:
-   W kategorii nawilżania spisuje się średnio, na pewno nie wysusza skóry, ale też nie jest to nawilżanie wystarczające dla mojej skóry.
-         Nie zwęża porów. Nic a nic.
-         Nie redukuje niedoskonałości.
Dlaczego więc lubię sięgać po ten krem? Z dwóch powodów.
Po pierwsze ten produkt może nie jest mistrzem w polepszaniu stanu skóry czy leczeniu wyprysków, ale przede wszystkim nie pogarsza stanu rzeczy. Nie podrażnia, nie zapycha, nie powoduje wysypu nieprzyjaciół. A to już coś. Po drugie – upragniony MAT. Jest to jeden z najlepiej matujących wynalazków z jakimi miałam do czynienia. Jest po prostu idealny pod makijaż. Niemniej jednak proszę się nie spodziewać cudu – pod wpływem tego specyfiku moja skóra potrafi pozostać matowa przez kilka godzin, nie ma mowy o całym dniu. Dodatkowo potraktowana podkładem i/lub pudrem spisuje się całkiem dobrze.
Podsumowując, uważam że jest to krem naprawdę wart wypróbowania – jeśli ktoś, tak jak ja, potrzebuje skórę przede wszystkim zmatowić. Natomiast może to być spore rozczarowanie dla osób, które oczekują leczenia trądziku czy łagodzenia wyprysków i innych nieszczęść.

Miałyście może do czynienia z ofetą Sanoflore? Czy są jakieś inne produkty tej marki warte uwagi? Ciekawa jestem waszych opinii :).


Cena: 40-50zł / 50ml
Dostępność: apteki (m. in. Superpharm)